W drogeriach też często rozglądam się po najniższych półkach. Uważam, że nie jest sztuką kupić coś dobrego za ogromne pieniądze, sztuką jest kupić coś dobrego za parę złotych. W mojej kosmetycznej kolekcji są zatem produkty bardzo drogie, jak i bardzo, bardzo tanie. Dziś chciałabym pokazać Wam kilka tych najtańszych, które mimo swej zaskakująco niskiej ceny są po prostu świetne.
Ziaja, Kozie mleko, krem do rąk i paznokci:

To naprawdę bardzo dobry krem do rąk! Nawilża i wygładza dłonie, sprawia, że są mięciutkie. Wchłania się błyskawicznie, nie pozostawia filmu. Ma charakterystyczny, przyjemny mleczny zapach. Kosztuje zaledwie około 5 złotych.
Essence, All Over Highlighter:


Tani, niezawodny rozświetlacz do wszystkiego. Pięknie, nienachalnie podkreśla kości policzkowe, łuki brwiowe, dekolt. Używam go codziennie, to już moje drugie opakowanie. Niestety, został jakiś czas temu wycofany z produkcji. Kosztował około 10 zł.
Sensique, Puder rozświetlający w kulkach:


Rozświetlające kuleczki, na mojej jasnej skórze dość ciemne, dlatego używam ich jako różu. Dają na policzkach piękną satynową taflę w zgaszonym, ciepłym odcieniu. Kosztują około 10 zł.
Rossmann, Babydream, Natural, Chusteczki nawilżane z wyciągiem z nagietka:

Tak naprawdę jest to produkt do pielęgnacji niemowląt, ja jednak używam tych chusteczek do demakijażu. Ścieram nimi makeup i dopiero po tym zabiegu myję twarz tradycyjnymi środkami. Świetnie się w tej roli sprawdzają. Niezastąpione są także jako chusteczki do higieny intymnej. Kupuję je w dwupakach, 160 sztuk kosztuje około 13 złotych.
Na koniec Iseree, płatki kosmetyczne:

Bardzo dobrej jakości bawełniane płatki kosmetyczne w naprawdę niskiej cenie. Zszywane na brzegach, dzięki czemu nie "puchną" od wilgoci. Dostępne w Lidlu za około 3 złote, pakowane po 120 sztuk.
A Wy? Macie jakichś swoich tanich ulubieńców? Zostawcie info w komentarzach, jestem bardzo ciekawa. Może się skuszę? ;)))
Ale żeby nie było tak różowo, już teraz zapowiadam, że niebawem pokażę Wam swoje nietrafione zakupy ...