Wiecie co? Jako beauty blogerka i osoba autentycznie zainteresowana makijażem i pielęgnacją, często zapominam, że moja wiedza o kosmetykach i ich działaniu niejednokrotnie wykracza ponad przeciętną. Sprawy, które dla mnie są oczywiste, dla innych w moim otoczeniu bywają przysłowiowym odkryciem Ameryki. Całkiem niedawno ponownie sobie to uświadomiłam. Opowiadając o zaletach ochrony przeciwsłonecznej koleżance, która martwiła się zmarszczkami pojawiającymi się wokół oczu, nagle zdałam sobie sprawę, że ona o fotostarzeniu słyszy po raz pierwszy w życiu, filtry kojarząc co najwyżej z bezpiecznym opalaniem na wakacyjnym wyjeździe. Pomyślałam więc, że zorientowanym w temacie nie zaszkodzi przypomnieć, a przypadkowym czytelnikom być może uświadomić, jak ważny w pielęgnacji skóry jest dobry krem z filtrem.
Chciałabym w tym miejscu odwołać się do bardzo popularnego jakiś czas temu filmu, który doskonale obrazuje problem. Prawdopodobnie spora część z Was już go widziała, ale dla niektórych z pewnością będzie to nowość. Oto, jakie spustoszenie na naszej skórze poczynić może słońce i w jaki sposób filtry nas przed nim chronią.
Daje do myślenia, prawda? Jeśli chcecie zgłębić temat, odsyłam Was do świetnych w moim odczuciu tekstów Mademoiselle Ev ---> KLIK, KLIK i KLIK oraz Ziemoliny ---> KLIK.
Widziałyście wcześniej ten film, czy dopiero teraz? Bardzo ciekawi mnie, jaki macie stosunek do ochrony przeciwsłonecznej. Stosujecie, nie stosujecie? Koniecznie napiszcie. Dajcie też znać, czy wypowiadając się na tematy kosmetyczne również zdarza się Wam mieć wrażenie, że mówicie obcym dla innych językiem? :DDD Czekam na Wasze komentarze!
W następnym poście pozostanę jeszcze w temacie filtrów, przedstawiając Wam dwa doskonałe produkty The Face Shop. Tymczasem całuję,
Cammie.
Chciałabym w tym miejscu odwołać się do bardzo popularnego jakiś czas temu filmu, który doskonale obrazuje problem. Prawdopodobnie spora część z Was już go widziała, ale dla niektórych z pewnością będzie to nowość. Oto, jakie spustoszenie na naszej skórze poczynić może słońce i w jaki sposób filtry nas przed nim chronią.
Daje do myślenia, prawda? Jeśli chcecie zgłębić temat, odsyłam Was do świetnych w moim odczuciu tekstów Mademoiselle Ev ---> KLIK, KLIK i KLIK oraz Ziemoliny ---> KLIK.
Widziałyście wcześniej ten film, czy dopiero teraz? Bardzo ciekawi mnie, jaki macie stosunek do ochrony przeciwsłonecznej. Stosujecie, nie stosujecie? Koniecznie napiszcie. Dajcie też znać, czy wypowiadając się na tematy kosmetyczne również zdarza się Wam mieć wrażenie, że mówicie obcym dla innych językiem? :DDD Czekam na Wasze komentarze!
W następnym poście pozostanę jeszcze w temacie filtrów, przedstawiając Wam dwa doskonałe produkty The Face Shop. Tymczasem całuję,
Cammie.