Jaki macie obraz przed oczami, kiedy rozmyślacie o dalekiej podróży? Dwutygodniowe wczasy all inclusive z wszelkimi wygodami, czy wielomiesięczną wyprawę z plecakiem?
Zazdroszczę ludziom, których coś tak gna, że podróżowanie staje się sensem ich życia, dla których "droga" to stan ducha, wyzwanie i przygoda, a zwykła codzienna egzystencja to kierat, stagnacja i śmiertelna nuda. Nie każdego stać na oderwanie się od wszystkiego - rodziny, przyjaciół, domu i wygodnego łóżka, pracy, kredytów, rozmaitych zobowiązań. Mnie nie stać, chyba jestem tchórzem. Choć wyobrażam sobie czasami, jakby to było w dalekiej Australii na przykład. Ale jakoś nie robię nic, żeby tam pojechać. A przecież są osoby, które po prostu pakują się i jadą.
O Kindze Choszcz po raz pierwszy usłyszałam w jakimś telewizyjnym reportażu. Jej matka opowiadała o Malaice, afrykańskiej dziewczynce, którą Kinga uchroniła od niewolniczej pracy, po prostu ją wykupując w czasie jednej ze swoich podróży, zapewniając bezpieczeństwo, edukację i tak potrzebną każdemu dziecku bliskość. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że to była jej ostatnia podróż ... Ale sprawa Malaiki wydała mi się na tyle ciekawa, że zaczęłam penetrować internet. Tak znalazłam stronę
kingafreespirit.pl KLIK, na której Kinga zamieszczała relację ze swojej afrykańskiej wyprawy. I po nitce do kłębka poznałam całą jej niezwykłą historię.
(Zdjęcie: www.kingafreespirit.pl)
Kinga wyruszyła z paszportem w kieszeni i jednym plecakiem w podróż po Czarnym Lądzie. Samotnie. Autostopem. Przeżyła mnóstwo przygód, poznała fantastycznych ludzi, spełniła kilka swoich marzeń, przyczyniła się do spełnienia cudzych, doznała morza uprzejmości, życzliwości i bezinteresownej pomocy. Zdana tylko na siebie, wierząc w ludzi i ich dobre serca, przemierzyła Maroko, Mauretanię, Mali, Burkina Faso, Nigerię, Gambię, Senegal, Gwineę Bissau, Gwineę, Sierra Leone, Liberię, Wybrzeże Kości Słoniowej i Ghanę. Podróż wcale w Ghanie nie miała się skończyć. Ale się skończyła. Kinga zapadła na malarię. Śmiertelną.
Jej pamiętniki z podróży odczytano i wydano. Zachęcam do lektury książki "Moja Afryka".
(Obrazek: www.fundacjafreespirit.pl)
Książkę wydał Wojciech Cejrowski w serii Biblioteka Poznaj Świat. Dla czytających literaturę podróżniczą jest to dobra rekomendacja. Książa jest piękna, kolorowa, pełna niesamowitych zdjęć.
Afrykańska wyprawa była dla Kingi podróżą ostatnią, ale nie pierwszą. Wcześniej, w towarzystwie Radosława Siudy, Chopina, przez pięć lat podróżowała dookoła świata ("Prowadził nas los",
autostopem w świat KLIK). Dziś z pamięcią o niej i w zgodzie z jej życiową filozofią działa powołana po jej śmierci
Fundacja Freespirit KLIK.
Kinga, Freespirit, Wolny Duch. R.I.P.
EDIT: