beauty & lifestyle blog
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Barwa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Barwa. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 kwietnia 2012

Co złego, to nie ja :DDD

Ankieta Ty wybierasz! zamknięta! Oddałyście łącznie 233 głosy, z których niezbicie wynika, że największym zainteresowaniem cieszył się tonik do skóry dojrzałej i wymagającej Alterra Orchidea (31% wskazań). Niemal identyczny rezultat (30% wskazań) uzyskał szampon do włosów przetłuszczających się Barwa Naturalna Żurawina & Vitamin Complex LA. Ponieważ oba produkty dzieliła tak nieznaczna różnica głosów, chcąc usatysfakcjonować wszystkich, postanowiłam, że zrecenzuję obydwa :)))

Alterry nie trzeba nikomu przedstawiać. Marka, dostępna w sieci Rossmann, szturmem podbiła serca ekomaniaczek, oferując szeroki asortyment naturalnych kosmetyków o przyjaznych składach w śmiesznie niskich cenach. Tonik Orchidea, o pojemności 150 ml, to wydatek rzędu raptem około 9 złotych.









Naturalny tonik o łagodnej formule opracowany specjalnie dla cery dojrzalej i wymagającej. Zawiera m.in olej arganowy, ekstrakt z orchidei i glicerynę roślinną zapewniające działanie nawilżające i odżywcze. Ekstrakt z liści miłorzębu japońskiego oraz naturalny koenzym Q10 działają antyrodnikowo i przeciwstarzeniowo. Delikatny kwiatowy zapach rozpieszcza zmysły. Cera staje się odświeżona i przygotowana do kolejnych zabiegów. Produkt posiada certyfikat BDIH. 


Tonik rekomendowany jest cerom dojrzałym. Gdybym wcześniej nie miała do czynienia z kremem pod oczy z tej serii [KLIK], pewnie ominęłabym go szerokim łukiem, uznając, że to produkt dla starszych pań. Na szczęście nauczona doświadczeniem już wiem, że przy wyborze kosmetyków pielęgnacyjnych lepiej kierować się nie wiekiem, a rzeczywistymi potrzebami skóry. A moja skóra zdecydowanie potrzebuje ostatnio odżywienia. I tak mój wybór okazał się strzałem w dziesiątkę!

Orchidea według mnie ma same zalety. Łatwo dostępna i tania, tonizuje, oczyszcza, odświeża, nie ściągając przy tym skóry. Ma lekko tłustawą konsystencję (naprawdę nieznacznie, ale wystarczająco, by przynieść ulgę przesuszonej, cienkiej cerze), dzięki której działa nieco odżywczo, co rzadko zdarza się produktom tego typu. Delikatny, przyjemny zapach to dla mnie kolejny plus. Z pewnością będę to tego toniku wracać! A Was zachęcam do jego wypróbowania :)))



Barwa też jest marką popularną i tanią, rzekłabym nawet, że niskopółkową. Co nie znaczy, że nie warto zainteresować się jej asortymentem. Ja od lat wiernie wracam do jej ziołowych szamponów, najczęściej do pokrzywowego [KLIK]. Ależ miałam niespodziankę, kiedy zorientowałam się, że linia została poszerzona o szampon żurawinowy! Musiał być mój. Zresztą, jak tu się nie skusić, kiedy za 250 ml zapłacić trzeba zaledwie 4 złote? :)))









Krystalicznie czysty szampon z naturalnym ekstraktem z żurawiny i kompleksem witamin przeznaczony do mycia włosów przetłuszczających się. Regularne stosowanie wzmacnia, odżywia, nawilża włosy jednocześnie zwiększając ich puszystość i witalność. Kosmetyk przebadany dermatologicznie. 


Nie jest to zapewne szampon, który ma szansę spodobać się każdemu. Jego prosty skład sprawia, że owszem, dobrze się pieni i świetnie oczyszcza, ale pozbawiony tych wszystkich bajerów, które sprawiają, że po myciu włosy są gładkie i niesplątane, mógłby przez niektórych zostać uznany za bubel. Ja jednak cenię sobie jego właściwości, nawet jeśli nie do końca wierzę w zbawcze działanie zawartego w nim kompleksu witamin ;)))

Szampon ma nieobciążającą formułę, doskonale pielęgnującą włosy przetłuszczające się. Może ich nie wygładza, ale pozwala nadać fryzurze objętości, gwarantując przy tym jej lekkość i świeżość. Piękny kolor i apetyczny zapach sprawiają, że jego stosowanie to sama przyjemność. Mam nadzieję, że seria nadal będzie się rozwijać i że za jakiś czas dostępne będą kolejne warianty Barwy Naturalnej :)))


Edit: Poszperałam na stronie producenta [KLIK] i okazuje się, że w serii Barwa Naturalna dostępny jest także szampon jajeczny, piwny, lniany, agrestowy i jabłkowy! Niestety w sklepach nigdy ich nie widziałam ...


Oba produkty to propozycje niskobudżetowe, chyba na każdą kieszeń, dowodzące, że cena nie jest jedynym wyznacznikiem jakości. Cieszę się, że mogłam Wam coś o nich napisać i być może skusić do zakupów. Tylko w razie czego pamiętajcie, co złego, to nie ja, same wybrałyście! :DDD

wtorek, 21 lutego 2012

Cudze chwalicie ...

Wytrzymacie jeszcze? Obiecuję, że to na jakiś czas ostatnia już recenzja mydła, nie będę Was zamęczać :))) Chciałabym po prostu zamknąć temat jakimś miłym akcentem. Pomyślałam, że to świetna okazja, żeby napisać w końcu o naszej rodzimej perełce - mydle powszechnym Biały Wielbłąd, którego producentem jest zapewne dobrze Wam znana Barwa.









Naturalne i tradycyjne, doskonałej jakości mydło szare jest produktem przeznaczonym do mycia i prania. Nie zawiera środków zapachowych i barwników.

Zalecane przez lekarzy do mycia skóry skłonnej do podrażnień i przetłuszczania się, a także do moczenia skóry w miejscach zaleczonych urazów oraz zrostów pooperacyjnych. Zawiera glicerynę, przez co delikatnie nawilża skórę. Polecane jest do prania bielizny, szczególnie dla osób o skórze wrażliwej i alergików. Jest delikatne zarówno dla tkanin naturalnych jak i syntetycznych. Nie niszczy bielizny i jednocześnie bardzo skutecznie usuwa nawet najtrwalsze zabrudzenia.

Nie zawiera dodatków alergizujących.
Produkt przebadany dermatologicznie.




Mydło powszechne to po prostu mydło szare. Pod tą tradycyjną nazwą kryją się mydła o bazie potasowej, a nie sodowej, na której opiera się większość współczesnych, pachnących kostek. Mydło szare, uboższe w stosunku do swoich sodowych odpowiedników o barwniki i substancje zapachowe, jest niezwykle łagodne, dzięki czemu nadaje się nawet dla najwrażliwszej skóry. W pełni naturalny, produkowany z olejów roślinnych Biały Wielbłąd (w przeciwieństwie do Białego Jelenia, w którego składzie znajdziecie odzwierzęce sodium tallowate!) naprawdę jest godny uwagi. W dodatku kosztuje grosze! Za ogromną, 200-gramową kostkę zapłacić trzeba zaledwie 2,5 zł.

Białego Wielbłąda znajdziecie w każdym większym markecie, zwykle na najniższej półce. Dość siermiężne opakowanie może nie rzuca się w oczy, ale warto się rozejrzeć. Mydło sprawdzi się w kąpieli, będzie też przydatne w czasie prac domowych. Ja zawsze mam pod ręką choć jedną sztukę, używam jej zwykle do mycia rąk. Nie podrażnia, pieni się delikatną, kremową pianą, jest przy tym naprawdę wydajne.

Wiem, że Biały Wielbłąd zalecany jest nie tylko do pielęgnacji skóry wrażliwej, podobno świetnie służy też cerze trądzikowej, ale nie umiem się do tego odnieść. Sama nigdy twarzy tym mydłem nie myłam.

Pomyśleć tylko, że eksplorujemy obce rynki w poszukiwaniu nie wiadomo czego, a tymczasem pod nosem mamy świetne, tanie mydło o prostym, przyjaznym skórze składzie. Nasze własne, polskie. Jak to mówią, cudze chwalicie, swego nie znacie ...

poniedziałek, 22 listopada 2010

Made in Poland :)))

Pamiętacie, jak pisałam Wam o mojej niefortunnej, fatalnej w skutkach przygodzie z dwufazową odżywką Isana? Tamten koszmar to już tylko wspomnienie. W poszukiwaniu jakiegoś skutecznego zamiennika dla tej nieszczęsnej dwufazy, trafiłam na prawdziwą perłę. Ale po kolei.

To moja czupryna :)))



Jak widzicie, włosy mam długie, proste. Lubią się przetłuszczać, wymagają codziennego mycia. Nie chcę narażać ich na nadmiar chemii, o co przy takiej częstotliwości nie byłoby trudno, stosuję więc najzwyklejszy, łagodny, oczyszczający, pokrzywowy szampon Barwa z serii ziołowej. Jestem przekonana, że doskonale znacie ten produkt, Barwa to polska marka z ponad sześćdziesięcioletnią tradycją KLIK. Jest dostępny w większości marketów i kosztuje zaledwie 3 - 4 złote, czyli naprawdę bardzo mało, jak na 250 ml pojemności.


(Zdjęcie: www.barwa.com.pl)

Szampon doskonale spełnia swą oczyszczającą funkcję, ale wiadomo, właściwości pielęgnacyjne ma znikome, trzeba zastosować odżywkę, żeby je wygładzić i bezpiecznie rozczesać. Właśnie do tego celu potrzebowałam dwufazy. Z Isaną, jak wiecie, szybko się pożegnałam, a w jej miejsce, trochę przez przypadek, trochę przez ciekawość, kupiłam produkt kolejnej polskiej firmy z długoletnią historią - Jedwab w płynie Provit marki Loton KLIK.


(Zdjęcia: www.loton.pl)

Rewelacja! Już dawno nie miałam do czynienia z czymś tak zaskakująco skutecznym, przyjemnym i wygodnym w stosowaniu (spray), ładnie pachnącym i nie obciążającym, w dodatku niedrogim (10 zł za 100 ml). Psik, psik i moje włosy łatwo się rozczesują, stają się sypkie i gładkie :)))

EDIT:
Okazuje się, że ten produkt kiepsko spisuje się w warunkach zimowych. Niestety w minusowych temperaturach wzmaga elektryzowanie się włosów ... Także na razie go odstawiam i czekam na wiosnę :)


Aktywny naturalny Jedwab w płynie przeznaczony jest do włosów przede wszystkim suchych, matowych i trudnych do ułożenia. Dzięki szczególnie cennym składnikom w tym wyjątkowym aminokwasom (serycyna i fibroina) regeneruje włosy zarówno na powierzchni jak i wewnątrz ich struktury. Włosy są mocniejsze, lepiej wygładzone i łatwiejsze do ułożenia, nie „puszą” się i nie elektryzują.

Nie byłabym sobą, gdybym nie zainteresowała się bliżej serią Provit :) W ręce wpadł mi Eliksir ziołowy - kuracja przeciw wypadaniu włosów (10 zł za 100 ml).



Elixir to naturalny i skuteczny preparat zapobiegający wypadaniu włosów. Zawiera trichogen® - kompleks substancji aktywnych m.in. Aminokwasy, witaminy, sulfopeptydy sojowe, ekstrakty z łopianu i żeń-szenia, które podtrzymują metabolizm cebulek włosowych stymulując wzrost włosów w rezultacie zmniejszając ich skłonność do wypadania. Ekstrakt z chmielu dodatkowo poprawia równowagę lipidowa skóry głowy. Najlepsze efekty uzyskuje sie przy systematycznym stosowaniu połączonym z długotrwałym wmasowywaniem preparatu w skórę głowy.

Zdążyłam zużyć już całe opakowanie i przyznaję, że choć wypadania włosów kuracja całkiem nie wyeliminowała, to na pewno je ograniczyła. Już nie rozpaczam przy każdym szczotkowaniu. Z pewnością kupię jeszcze jedną buteleczkę, żeby utrwalić efekt. A przy okazji rozejrzę się też za pozostałymi produktami z serii :DDD

Eliksir proteinowy - kuracja do włosów przetłuszczających się



Opracowana receptura ukierunkowana jest na zmniejszenie przetłuszczania się włosów. Preparat stanowi unikalne połączenie aktywności protein, chmielu i aloesu. Proteiny znacząco wzmacniają strukturę włosów, aloes zmiękcza i nawilża naskórek jak również chroni włosy przed szkodliwymi promieniowaniem słonecznym, chmiel natomiast wzmacnia cebulki włosów i likwiduje łojotok. Następuje widoczna poprawia kondycji skóry i włosów. Poprawia się ich połysk i elastyczność przez co wzrasta podatność na ich układanie. Zmniejsza się częstotliwość ich mycia.

Nabłyszczacz do włosów



Uniwersalna i skuteczna formuła Nabłyszczacza do włosów świetnie sprawdza się na wszystkich rodzajach włosów. Preparat gwarantuje połysk i elastyczność, wygładza włosy na całej ich długości. Nabłyszczenie daje wrażenie zwiększonej witalności. Najlepiej używać po zakończeniu innych zabiegów pielęgnacyjnych i stylizujących.

Kaszmir w płynie



Kaszmir w płynie to nowoczesny i luksusowy program pielęgnacyjny, który:

* nadaje wyjątkową miękkość i gładkość każdym włosom,
* daje poczucie komfortu i głebokiego nawilżenia,
* pozwala delikatnie rozczesać włosy,
* rewitalizuje i odżywia zniszczone włosy



Keratyna w płynie



Intensywnie działająca odżywka Keratyna w płynie przeznaczona jest do włosów szczególnie słabych i zniszczonych. Preparat zawiera „uderzeniową” dawkę składników regenerujących, a przede wszystkim keratynę (główny składnik włosów). Sprawdzonym efektem działania jest odbudowa włosów zniszczonych, zwiększenie ich objętości, brak elektryzowania się, łatwość rozczesywania i układania.

Rosa we włosach



Produkt przeznaczony do włosów suchych, słabych i zniszczonych. Super szybka odżywka bez potrzeby spłukiwania (dla ludzi aktywnych) - przy prostej aplikacji wyjątkowo skutecznie nawilża wysuszone włosy. W efekcie włosy nie łamią się, łatwo się rozczesują, a co najistotniejsze ich końcówki nie ulegają rozdwojeniu. Płyn nawilżająco – odżywczy jest od dawna ceniony przez salony fryzjerskie.

Bio-lakier do włosów



Bio-lakier powstaje w wyniku stosowania unikatowej na skalę światową receptury opracowanej w laboratorium firmy Loton. Wyrób jest odpowiedzią na świadome potrzeby społeczeństwa, życia w zgodzie z naturą i z poszanowaniem środowiska. Naturalne hydrolizaty białkowe chronią włosy i skórę głowy przed toksynami z powietrza jednocześnie nawilżając i utrwalając fryzurę.

Gel-spray do włosów ultra mocny



Wyjątkowo profesjonalny kosmetyk przeznaczony do stylizacji. Gwarantuje możliwość modelowania całej fryzury jak i akcentowanie pojedynczych kosmyków. Zapewnia ultra silnie utrwalenie. Specjalne dobrane składniki dodatkowo lekko nabłyszczają włosy. Nie skleja włosów. Może być stosowany na suche jak i na mokre włosy. Przeznaczony jest do każdego rodzaju włosów.

Wszystkie te produkty mają wygodną formę spreju. Jestem ich bardzo ciekawa, zwłaszcza kaszmiru, rosy, keratyny i nabłyszczacza. Mam nadzieję, że uda mi się je gdzieś upolować :)

Dla porządku dodam tylko, że serię uzupełniają szampony i maski w saszetkach, guma do włosów oraz skondensowane serum jedwabne.

Na koniec tego przydługiego postu wspomnę jedynie, że zainspirowana postem Dobre, bo polskie KLIK, który spotkał się z Waszym dużym zainteresowaniem i sporym odzewem w postaci licznych komentarzy, postanowiłam stworzyć nową etykietę pod tą samą nazwą, pod którą gromadzić będę wszelkie wpisy z polskimi markami w roli głównej. Warto wspierać rodzimą myśl kosmetyczną :)))