Co mi szkodzi, przecież mogę Wam pokazać. Wczoraj entuzjastycznie przyjęłyście propozycję, więc proszę bardzo, nowe mydła w mojej łazience :)))
Po pierwsze: Alepia, syryjskie mydło Alep Excellence. Zdecydowałam się na wersję z 40% udziałem oleju laurowego. Zamawiałam na alledrogeria.pl, zapłaciłam za nie około 40 złotych. Tego mydła nie muszę chyba nikomu przedstawiać? Już zresztą kiedyś obszernie o nim pisałam [KLIK].
Po drugie: Desert Essence, oczyszczające, w pełni roślinne mydło z olejkiem z drzewa herbacianego, zawierające także nawilżający olejek jojoba. Nie zawierające natomiast alkoholu, sztucznych detergentów, barwników i substancji zapachowych. Nic o tej marce jeszcze nie wiem, mydło kupiłam w swoim pierwszym zamówieniu na iherb.com (korzystając z kuponu zniżkowego Vexgirl :*) za jakieś 2 dolary.
Po trzecie: Nubian Heritage, czarne mydło afrykańskie z owsem, aloesem i witaminą E, przeznaczone do cery tłustej i zanieczyszczonej, ale także dotkniętej egzemą czy łuszczycą. Nie znam ani tej marki, ani mydła afrykańskiego jako takiego, będę miała z nim do czynienia po raz pierwszy. Kupiłam je na iherb, płacąc za nie jakieś 3 dolary.
Jak widać, zapas konkretny, ale zwykle dzielę się mydłami z mężem, także biorąc to pod uwagę, nie jest tego aż tak dużo. Poza tym znacie moją słabość do kostek, jakże więc mogłam się powstrzymać przed wrzuceniem choć dwóch do koszyka, skoro i tak robiłam zamówienie na iherb??? Tym bardziej w tak atrakcyjnych cenach???
Macie jakieś doświadczenia z mydłami regionalnymi? Syryjskie mydło z Aleppo znam doskonale, ale afrykańskie to ciągle jeszcze dla mnie wielka niewiadoma. Będę wdzięczna za opinie!
Fajne te mydła :3
OdpowiedzUsuńNiuNiaczka, :)
Usuńciem! *_*
UsuńFajniutkie, żadnego nie miałam, jakoś zawsze stosuje zwykłe :)
OdpowiedzUsuńCoonfiesame, ale do ciała? Ja kupiłam je z przeznaczeniem do twarzy :)
UsuńJestem bardzo ciekawa tego mydełka z olejkiem z drzewa herbacianego :).
OdpowiedzUsuńZoila, zacznę chyba jednak od tego afrykańskiego, tak mnie ciekawi!
UsuńO, a właśnie miałam pisać, że chciałabym (jak najszybciej :P) przeczytać recenzję tego czarnego, afrykańskiego mydełka :)
UsuńGłowa, możesz na mnie liczyć :DDD
UsuńNo dobra, o czarnym też mogę przeczytać :D
UsuńPodoba mi się taka elastyczność :DDD
UsuńZachecajace ;))
OdpowiedzUsuńKatsuumi, :) Zobaczymy, jak się sprawdzą :)
UsuńMydelka wygladaja zachecajaco,ale ja jakos nie lubie mydel w kostce.Czekam na recenzje i moze sie skusze i wyprobuje:)
OdpowiedzUsuńParadise, a ja właśnie preferuję kostki :)
Usuńbędę wypatrywać recenzji dwóch ostatnich :)
OdpowiedzUsuńSimply, już teraz zapraszam!
UsuńTo to jesteś mydełkową maniaczką :) Najbardziej ciekawi mnie Alep!
OdpowiedzUsuńBella, jak się niecierpliwisz, skorzystaj z linku, który załączyłam, już kiedyś alep recenzowałam :)
UsuńCammie, czekam z niecierpliwością na recenzję mydełka Nubian. Wygląda baardzo ciekawie :)
OdpowiedzUsuńIdalia, napiszę coś, jak tylko nasuną się jakieś konkretne spostrzeżenia :)
Usuńbardzo mnie ciekawi czarne mydełko, bierz sie za uzywanie zeby nam tu cos o nim napisac :) :)
OdpowiedzUsuńMarie, rozkaz! :DDD
Usuńto czarne mydło mnie interesuję ;D
OdpowiedzUsuńKamiluśka, widzę, że chór zainteresowanych coraz większy :DDD
Usuńteż właśnie to zauważyłam :D
UsuńCammie, ja dopiero się czaję na takie mydelka. Ale polecala mi Hexx ana. Muszę je nabyć
OdpowiedzUsuńAnna, myślę, że się nie zawiedziesz :*
UsuńTeraz używam różanego z Barwy, do twarzy i ciałajest OK i pięknie pachnie.
UsuńMydła z barwy są super! I jakie to w ogóle wielkie kostki są!
UsuńUwielbiam mydło z Aleppo, powinna o nim wiedzieć każda osoba, która ma problemy dermatologiczne. Mi pomogło i na atopowe zapalenie skóry, i na łojotokowe zapalenie skóry na karku. Jest cu-dow-ne.
OdpowiedzUsuńMajtki, ja też je lubię :))) Nie mam co prawda aż tak poważnych problemów, ale też mi służy. co prawda, jak może pamiętasz, miewam ataki ŁZS, ale niewielkie i tylko od czasu do czasu. Jeszcze nie miałam okazji sprawdzić, jak radzi sobie z tym aleppo, kiedy ostatnio je miałam, akurat byłam "czysta".
UsuńZgrałyśmy się Cammmie, również zamówiłam mydełka, powinny dojść jutro:) Pożałowałam paru złotych na Excellence i wzięłam wersję zwykłą Aleppo i kosteczkę z olejem arganowym (Druga Połowa ma suchą skórę, więc też się podzielę;)) Mam nadzieję, że się sprawdzą:)
OdpowiedzUsuńAle tych 'm' w nicku napstrykałam, wybacz;)
Usuń"M" od serca, podoba mi się :)))
UsuńExcellence podobno różni się tylko zapachem. W sensie, że podobno pachnie szlachetniej, nie tak intensywnie jak zwykła wersja.
A no właśnie, toteż wąż w kieszeni zasyczał sugerując, że się będę myła dla czystości a nie samego zapachu;)
UsuńJak wolisz :)))
UsuńMydło Aleppo znam i bardzo lubię używać. ciekawi mnie natomiast czarne mydło afrykańskie.
OdpowiedzUsuńPure Morning, za jakiś czas dam znać, jak się spisuje :)
UsuńAleppo mam i uzywam, ale bez szału:)
OdpowiedzUsuńKami-miej litosc i pokaz jak pielegnujesz skórki i dbasz o paznokcie:)
Nef, ależ ty niecierpliwa jesteś :DDD
UsuńJak używasz tych mydełek? Odkrajasz po kawałku? Czy korzystasz z całości i później jakoś je przechowujesz?
OdpowiedzUsuńCaught, jak się dają kroić, to kroję na plasterki. Niektóre się niestety kruszą i wtedy trzeba używać w całości. Generalnie niezależnie od wielkości kawałka, trzymam mydło na mydelniczce, która przechowywana jest w szufladzie w mojej łazienkowej toaletce :)
Usuńczarne mydło wielbię, sama zobaczysz jakie to cudo :)
OdpowiedzUsuńSauria, pisałaś może jakąś recenzję? Linka bym chciała :)))
UsuńAlep posiadam i uwielbiam, o innych z miłą chęcią poczytam recenzję :)
OdpowiedzUsuńKasiek, zapraszam :)
UsuńFajne! Zwłaszcza to czarne afrykańskie :)
OdpowiedzUsuńKatalina, mam nadzieję, że będzie warte tego całego szumu :)
UsuńTo czarne jest hipnotyzujące. Ciekawe, jak się sprawdzi.
OdpowiedzUsuńSłomka, też jestem ciekawa. Nastawiona jestem w każdym razie pozytywnie :)))
UsuńDig, wersja excellece podobno pachnie o wiele znośniej :DDD
OdpowiedzUsuńnigdy w życiu takowych nie używałam.. nie lubię myć twarzy wodą.. no chyba, że biorę prysznic i myję przy okazji włosy ;) ale normalnie nie :) dla mnie mydło, to tylko do ciała :D
OdpowiedzUsuńMarti, ja bez wody mam wrażenie, że jestem niedomyta ;))) Ale to normalne przy tłustej cerze.
UsuńMiałam tylko te z Aleppo - bardzo je lubiłam. Do afrykańskiego się przymierzałam przy okazji zakupów na iherb, ale ciągle zapominałam.
OdpowiedzUsuńFiolka, ja kupiłam je spontanicznie, mam nadzieję, że nie będę żałować :)
UsuńKusisz mnie tymi mydłami od dawna. Płynnie przeszłam z etapu "To nie dla mnie" na etap "Poszperam w necie, może jakies ciekawe mydło znajdę"... :)
OdpowiedzUsuńAgga, stąd już tylko krok do zakupów! :DDD
UsuńTo mydełko Alep chodzi za mną od dawna, chyba pora je zakupić:)
OdpowiedzUsuńConfessions, trzeba przyznać, że ostatnio często przewija się na blogach, może kusić :)))
UsuńUwielbiam Alep. To mydło nad mydłami. ;)
OdpowiedzUsuńWestka, podzielam twój zachwyt, ale lubię też inne mydła :)
UsuńSpośród Twoich mydlanych zapasów znam jedynie Alep. Miałam wersję oliwkowe 100% Excellence (o ile mnie pamięć nie myli, a to się często zdarza). Mam zamiar zafundować sobie teraz wersję z olejem laurowym, ale mam jeszcze mnóstwo mydeł do wypróbowania, więc nie wiem, kiedy skuszę się na jakieś zakupy mydlane :(
OdpowiedzUsuńKasia, wydaje mi się, że z twoimi problemami dermatologicznymi powinnaś właśnie zainteresować się wersją z olejem laurowym, bo to chyba on odpowiedzialny jest za lecznicze właściwości tego mydła :) Dlatego cena alep rośnie wraz ze stężeniem oleju laurowego.
UsuńTeż tak słyszałam, dlatego właśnie mnie kusi :) Na razie jednak chyba nie będę się z tym specjalnie spieszyć- testuję teraz kilka kosmetyków, które mają mi pomóc w walce z trądzikiem, zmieniłam też dietę, więc najpierw poobserwuję efekty tych zmian, a potem ewentualnie wprowadzę kolejne specyfiki :)
UsuńMasz rację z tą wstrzemięźliwością, w innym przypadku nigdy byś nie doszła do tego, co ci pomaga, a co szkodzi :*
UsuńOj te chętnie wzbogaciłabym się o takie mydełka, ale cena Alep jest dla mnie zaporowa...
OdpowiedzUsuńKaczmarta, kostki z mniejszą zawartością oleju laurowego (zaczyna się już od 5%) są znacznie tańsze :)
Usuń